Magia wspólnych chwil

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

– Jesteśmy tutaj dzisiaj by dowieść siły łączących nas więzi, ale także by zgodnie z tradycją połamać się opłatkiem w gronie ludzi nam najbliższych – powiedział generał Wiesław Kukuła witając gości podczas czwartego spotkania opłatkowego w Dowództwie Wojsk Obrony Terytorialnej.

12 grudnia z Zegrzu przy wigilijnym stole, z opłatkiem w ręku, spotkali się żołnierze Wojska Polskiego noszący na ramieniu symbol Polski Walczącej – „Kotwicy” z tymi, którzy za ten znak byli gotowi oddać życie, z tymi dla których w okupowanej Polsce był on symbolem nadziei na odzyskanie niepodległości.

– Jesteśmy tutaj dzisiaj by dowieść siły łączących nas więzi, ale także by zgodnie z tradycją połamać się opłatkiem w gronie ludzi nam najbliższych. Wszystkim Państwu, żołnierzom i pracownikom Wojsk Obrony Terytorialnej, naszym rodzinom oraz wszystkim dostojnym gościom pragnę złożyć dziś życzenia wielu wspaniałych świątecznych chwil, w atmosferze rodzinnego ciepła, szczęścia i miłości. Niech ten wyjątkowy czas będzie również dla nas wytchnieniem od codziennych trosk, spędźmy go z naszymi rodzinami doceniając jakże dla nas rzadkie chwile wolne od służbowych obowiązków, kiedy możemy być razem i cieszyć się swoją obecnością – powiedział gen. dyw. Wiesław Kukuła, dowódca WOT.

Było to już czwarte spotkanie opłatkowe w Dowództwie Wojsk Obrony Terytorialnej, po raz kolejny miało ono wymiar spotkania pokoleń. Szczególnymi gośćmi pośród wojskowej rodziny byli jak zwykle kombatanci, żołnierze Armii Krajowej, na czele z ppłk w st. spocz. prof.  Leszkiem Żukowski – prezesem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. W spotkaniu wzięli też udział: Pan Zbigniew Rylski z batalionu „Parasol” wraz z małżonką, Pani Halinka Jędrzejewska ps. Sławka, Pan Jerzy Tuczyński ps. Jur, Pan Jakub Nowakowski, Pan Tadeusz Roman Kowalski. Obecny był też syn generała Bora-Komorowskiego, dowódcy Powstania Warszawskiego – Pan Adam Komorowski. Spotkanie opłatkowe miało szczególny charakter za sprawą Pani Lidii Ziental-Markiewicz – sanitariuszki batalionu AK „Zośka”, która 17 grudnia ukończy 90 lat. Z tej okazji oprócz tradycyjnej kolędy podczas wigilijnego spotkania odśpiewane było też gromkie „200 lat”!

Pani Lidia przeszła cały szlak bojowy batalionu „Zośka” w Powstaniu Warszawskim, była dwukrotnie ranna, została dwukrotnie odznaczona Krzyżem Walecznych, a w samym Powstaniu straciła dwójkę ze swojego rodzeństwa.

Let’s block ads! (Why?)

zródło: Infowire.pl

Dodaj komentarz