Praca zdalna powoduje globalny boom mieszkaniowy na przedmieściach

Amerykański Forbes, w raporcie Brendy Richardson, sygnalizuje ciekawy trend na rynku nieruchomości wywołany ostatnimi wydarzeniami związanymi z COVID-19 i możliwością pracy zdalnej, polegający na znacznym wzroście zainteresowania zakupem mieszkań i domów na zielonych obrzeżach miast. Potwierdzają go również Polscy deweloperzy i agencje nieruchomości.

Pracując zdalnie w domu, coraz więcej osób poszukuje większych metraży w zielonej przestrzeni
z ogródkiem lub balkonem, za cenę ciasnego mieszkania w centrum. Chętniej kupujemy też gotowe ciekawe rozwiązania, gdyż budowanie samemu jest drogie i czasochłonne oraz wymaga dużej wiedzy. Wyspecjalizowani deweloperzy wiedzą, jak najlepiej wykorzystać atuty lokalizacji, pozostawiając do dyspozycji większą i bardziej zaciszną przestrzeń, która daje poczucie prywatności.

Jeśli faktycznie praca zdalna stałaby się codziennością, miałoby to niebagatelny wpływ na rynek nieruchomości. Gdyby zniknął problem dojazdów do pracy, na atrakcyjności zyskałyby domy poza miastem, z dostępem do zieleni i ciszy. Jednocześnie praca zdalna na dłuższą metę wymagałaby odpowiednich warunków w domu, preferowana powierzchnia i liczba pokoi prawdopodobnie
by zatem rosła. – informuje Jarosław Krawczyk z Otodom.pl – najpopularniejszego serwisu nieruchomości w Polsce.

Takie inwestycje, biorąc pod uwagę tempo ich rozwoju, to też dobra lokata na przyszłość, ceny nieruchomości są bowiem odporne na inflację, ale też rosnący popyt na takie lokalizacje ponosi wartość lokali. Taki trend w dłuższej perspektywie spowoduje utratę wartości nieruchomości ulokowanych w centrach miast.

Nowoczesne technologie i prestiżowa architektura, połączona z dobrą komunikacją to klucz do sukcesu. Nasza firma od wielu lat zyskuje dzięki swojemu oryginalnemu podejściu do rynku, który łączy ekologię, dobrą cenę i wysoką jakość inwestycji. Po COVID-19 obserwujemy wzmożone zainteresowanie ofertą mieszkań na przedmieściach – potwierdza Klaudia Siarkiewicz, Prezes Kreator Dom Invest.

Trend z USA widoczny w Polsce
Według Jarosława Krawczyka z Otodom.pl, już dziś obserwujemy w Otodom ciekawe tendencje: najpopularniejszym typem nieruchomości stały się domy, a nie mieszkania. Polacy szukają większych metraży niż dotąd, choć nie są skłonni płacić za nie więcej. Na popularności zyskują także działki budowlane i działki rekreacyjne, słowem – wszystkie nieruchomości, które dają więcej życiowej przestrzeni, dostępu do świeżego powietrza i przyrody. W tych zmianach postaw upatrywałbym przede wszystkim chęci odreagowania obecnej kwarantanny. Niewykluczone jednak, że jeśli nasz model pracy i funkcjonowania w społeczeństwie zmieni się, pociągnie to za sobą modyfikację preferencji dotyczących nieruchomości.

Również w Polsce koronawirus znacznie spotęgował popyt na zaciszne podmiejskie osiedla z placami zabaw, które przyciągającą przede wszystkim rodziny z dziećmi. Zamiast mieszkać i pracować w niewielkim mieszkaniu w centrum miasta, możemy spędzać czas w wielopokojowym domu z własnym podwórkiem. Nie bez znaczenia jest też większa dostępność miejsc parkingowych oraz zadaszonych garaży, większe bezpieczeństwo i świeże powietrze. Korzystamy z najlepszych nagradzanych pracowni architektonicznych jak „Beczak & Beczak”, kreujących wyjątkową przestrzeń do życia i pracy, aby nasze realizacje były wyjątkowe
i spełniały najwyższe standardy – dodaje Klaudia Siarkiewicz.

Małgorzata Staruch
Core PR

Let’s block ads! (Why?)

Źródło: iswinoujscie.pl