Produkty finansowe studentów – wywiad z prof. dr hab. Małgorzatą Zaleską

Tym razem na tapetę bierzemy finanse studentów, a dokładniej mówiąc – produkty finansowe
w rękach młodych ludzi. Razem z Panią prof. dr hab. Małgorzatą Zaleską – Dyrektor Instytutu Bankowości Szkoły Głównej Handlowej porozmawiamy o podejściu studentów do pożyczonych pieniędzy, rzetelności w spłacaniu zobowiązań oraz wsparciu instytucji publicznych w rozwoju przedsiębiorczości wśród młodego pokolenia. Na koniec mamy garść praktycznych porad, gdzie szukać, chcąc rozwinąć swój biznes!

Jaki jest współczesny portret finansowy polskiego studenta?

Student jest z założenia osobą młodą, na początku swojej ścieżki zawodowej. Trzeba przy tym zaznaczyć, że znacząca grupa studentów podejmuje pracę zawodową już
w trakcie studiów. Studenci mają zatem z reguły rachunek bankowy i kartę płatniczą, za pomocą, której dokonują płatności w punktach stacjonarnych oraz elektronicznie. Są oni
z reguły bardziej skłonni do dokonywania płatności bezgotówkowych oraz podejmowania wyższego ryzyka niż osoby starsze.

Zatrzymajmy się chwilę przy finansach osobistych. Jakiego rodzaju produkty finansowe posiadają studenci. Jakie są ich pierwsze doświadczenia z zarządzaniem własnym kapitałem? Czy studenci potrafią oszczędzać?

Studenci, z wyjątkiem tych którzy „odziedziczyli” kapitał, z reguły nie mają znaczących oszczędności. Rozwijając temat, oszczędności nie ma niestety też istotna grupa Polaków, abstrahując od ich wieku. Wynika to m.in. z konsumpcyjnego stylu życia większości Polaków i braku wystarczającej wiedzy finansowej wśród większości rodaków. Oszczędności są bowiem potrzebne chociażby na tzw. czarną godzinę, związaną z utratą pracy lub obniżeniem dochodów np. w związku ze skutkami ostatniej pandemii koronawirusa.

Początek studiów to rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu, a dzięki szerokiej ofercie produktów finansowych to również dobry moment do rozpoczęcia budowy własnej historii finansowej. Jak młodzi ludzie odnajdują się w tej rzeczywistości? Jakie najczęściej popełniają błędy przy podejmowaniu decyzji finansowych?

Młodzi ludzie są na początku swojej dorosłości i z reguły poszukują kredytów np. na zakup mieszkania, a zdecydowanie rzadziej oszczędzają. Zaciągając kredyty budują tym samym swoją historię kredytową. Najważniejsze jest przy tym to, żeby pamiętali, że z każdą decyzją kredytową wiąże się ryzyko, a ponadto że kredyt trzeba będzie zwrócić wraz z odsetkami i opłatami. Zadać należy sobie zatem fundamentalne pytanie z czego zwrócimy kredyt i pamiętać, że nie będziemy narażali się na dodatkowe ryzyko walutowe, jeśli zaciągniemy kredyt w walucie w której zarabiamy. Powinniśmy też mierzyć swoje apetyty kredytowe odnosząc je do obecnych i przyszłych dochodów. Nie warto zadłużać się np. na realizację marzenia lotem balonem lub podróży życia, jeśli spowoduje to długotrwałe zadłużenie, a nawet problemy z jego spłatą.

Na co należy zwrócić szczególną uwagę, aby za kilka lat, rozpoczynając swoją karierę zawodową, nie mieć problemów finansowych i nie wpaść chociażby w spiralę zadłużenia?

Przede wszystkim należy myśleć i można jeszcze uwypuklić to dodając racjonalnie. Jeśli nie rozpoczęliśmy jeszcze swojej kariery zawodowej to raczej nie mamy stałych dochodów,
a tym samym nie mamy zdolności kredytowej i bank nie będzie skłonny udzielić nam kredytu. Uważać trzeba przy tym na wszelkiego rodzaju firmy pożyczkowe, które oferują
z reguły pieniądze na wysoki procent wzbogacony bardzo wysokimi opłatami. Ponadto trzeba pamiętać, że nie ma ponadprzeciętnych zarobków, zwrotu z inwestycji bez wysokiego ryzyka. Podejmując takie wysokie ryzyko nie tylko możemy stracić pieniądze, ale także wpaść w tarapaty finansowe.

W takim razie czy posiadanie zobowiązań finansowych przez młodych ludzi, jest już czymś tak oczywistym, że większe zdziwienie budzi życie bez kredytów, rat i kart kredytowych? Czy razem ze zwiększającą się powszechnością zaciągania zobowiązań finansowych, idzie szersza edukacja finansowa młodego pokolenia? 

Młodzi ludzie potrzebują kredytów. Zaciągnięcie kredytu nie jest niczym złym. Trzeba jednak pamiętać, aby robić to z rozwagą, o czym już mówiliśmy. Edukacja finansowa jest zaś coraz lepiej rozwinięta, przy czym wiedza finansowa niektórych Polaków wciąż nie jest na satysfakcjonującym poziomie. Z reguły uczą się oni na własnych błędach,
a dodatkowo niektórzy szybko o nich zapominają. Edukacja finansowa od najmłodszych lat nie jest przy tym atutem polskiego sytemu edukacji. Na tym tle wyróżniają się projekty edukacyjne prowadzone przez niektóre instytucje publiczne we współpracy z polskimi uczelniami m.in. studia podyplomowe dla nauczycieli. Nauczyciele uczestniczący w projekcie mają bowiem kontakt z rzeszą uczniów i mogą nie tylko być przekaźnikiem wiedzy finansowej, ale także budować wśród uczniów postawy przedsiębiorczości.

W młodych ludziach drzemie ogromny potencjał i niespożyta energia do realizowania własnych pomysłów i marzeń. Coraz więcej studentów postanawia „pójść na swoje”
i zakładać popularne dziś start-up’y. Co ich czeka na początku tej przygody? 

Podzielam pogląd, iż w młodych ludziach drzemie potencjał i mają głowy pełne ciekawych pomysłów. Niemniej jednak tylko niewielki odsetek studentów marzy o własnej firmie. Instytut Bankowości przeprowadził w zeszłym roku badanie wśród studentów m.in. na temat ich wyborów miejsca pracy i tylko 8% wskazało chęć prowadzenia własnego biznesu. Wynika to m.in. z dążenia młodych osób do stabilności i bezpieczeństwa w życiu zawodowym. Ostatnie doświadczenia związane z mikro i małymi przedsiębiorstwami, wynikające ze skutków koronawirusa dodatkowo dadzą młodym osobom wiele do myślenia. Nie będzie to doświadczenie budujące, a przecież mikro firmy są istotnym elementem naszego życia gospodarczego, stanowiącymi ponad 96% ogółu polskich przedsiębiorstw i dającymi pracę dla ok. 4 mln osób, a także wytwarzającymi połowę polskiego PKB. Nie można też mieć nieograniczonej wiary w sukcesy star-upów. 

Nie wszystkie kierunki studiów posiadają w swojej ofercie przedmioty stricte związane
z przedsiębiorczością i prowadzeniem własnego biznesu. Gdzie zatem można szukać wsparcia, by urzeczywistnić swój pomysł?

Uważam, że postaw przedsiębiorczości należy uczyć już wcześniej. W sposób odpowiedni, prosty, atrakcyjny i rzetelny od najmłodszych lat, nawet od przedszkola. Nie chcę przez to powiedzieć, że na studiach jest już zbyt późno, bo zawsze lepiej później niż wcale. W tym obszarze mamy wiele do zrobienia, jak chociażby edukacja w zakresie napisania prostego maila biznesowego czy sztuki prezentacji, argumentacji oraz prowadzenia negocjacji.
Na uczelni zaoferowaliśmy niedawno taki przedmiot jak wprowadzenie do kultury akademickiej, aby młodzi ludzie otrzymali podstawy savoir vivre i nie zaczynali maila do profesora od słów „cześć”, czy „hi”. Analogiczne zajęcia, savoir vivre w biznesie, powinny być oferowane w zasadzie na wszystkich uczelniach. Uczelnie, nie mam tu na myśli ekonomicznych, powinny też zwiększyć zakres edukacji ekonomicznej, w tym finansowej swoich studentów. Przykładowo ostatnio analizowałam programy studiów na kierunkach prawniczych i ze zdumieniem odkryłam, że można ukończyć te studia bez fundamentalnej wiedzy finansowej, bankowej. Zdarzają się w ofercie uniwersyteckiej co prawda takie przedmioty jak prawo finansowe czy prawo bankowe, ale tylko jako zajęcia fakultatywne. A przecież ryzyko prawne w biznesie oraz bankowości rośnie z roku na rok i wymiar sprawiedliwości oraz organy ścigania powinny być odpowiednio przygotowane do wykonywania swojej pracy.

Jakie najczęściej pojawiają się pytania i wątpliwości wśród studentów? Gdzie napotykają pierwsze bariery i jak mogą je pokonać?

Tak jak już wspomniałam, młodzi ludzie poszukują z reguły pieniędzy na swoje wydatki konsumpcyjne. Źródłem ich pozyskania powinna być przede wszystkim praca. Studenci najczęściej pytają mnie jak osiągnąć sukces. Odpowiadam więc, że drogą do tego są: praca, praca, praca (…) i jeszcze raz praca, wytrwałość i cierpliwość („igrzyska zdarzają się od czasu do czasu”), a także trochę szczęścia w życiu. Wierzę też nieustannie, że w osiągnięciu sukcesu pomaga stale uzupełniana wiedza i nabywane przez lata doświadczenie.

Jedną z pierwszych barier z pewnością jest jednak brak kapitału. Jak skutecznie korzystać z programów i dofinansowań oferowanych przez mechanizmy unijne i publiczne? Gdzie należy szukać wiarygodnego źródła informacji i jak odnaleźć się w gąszczu przepisów
i wymagań?

Środki unijne i publiczne są z pewnością jednymi z ważnych źródeł finansowania działalności gospodarczej, z reguły w wybranych obszarach funkcjonowania. Wiarygodnych informacji należy szukać przede wszystkim na oficjalnych stronach internetowych instytucji oferujących tego rodzaju wsparcie. Pamiętać należy przy tym, że źródła unijne i publiczne są z reguły jednymi z możliwych. Firmy działające w Polsce finansują się bowiem głównie z własnych środków.

Jak przebiega procedura ubiegania się o wsparcie finansowe dla własnego biznesu
z funduszy unijnych i rządowych?

Procedura jest z reguły sformalizowana i zróżnicowana w zależności od rodzaju wsparcia
i jego wysokości.

Młody człowiek podejmuje decyzje o założeniu własnej firmy, start-up’u lub jednoosobowej działalności gospodarczej. Gdzie powinien szukać rzetelnych informacji i z jaką ofertą może spotkać się w instytucjach publicznych, a z jaką w sektorze prywatnym? 

Młody człowiek powinien wykazać się kreatywnością i potrafić znaleźć tego rodzaju informacje. Jeśli tego nie potrafi to może lepiej żeby nie eksperymentował na tym etapie
z prowadzeniem własnego biznesu. W dzisiejszych czasach pozyskanie informacji jest kluczowe, a ponadto bezcenna jest umiejętność oceny zdarzeń, tzn. znajdowania odpowiedzi na pytania: jakie są przyczyny i konsekwencje zdarzeń. Każdy swój wykład zaczynam od pytania co ciekawego wydarzyło się w bankowości, jakie są tego powody i jakie będą konsekwencje w przyszłości.

Czy rozwiązaniem dla biznesowych nowicjuszy mogą być inkubatory przedsiębiorczości często zlokalizowane przy uczelniach?

Inkubatory przedsiębiorczości są dobrym i sprawdzonym w wielu krajach pomysłem, ale nie rozwiążą one wszystkich problemów świata biznesu.

Skoro jesteśmy przy uczelniach to jaką rolę w kształtowaniu postaw przedsiębiorczych pełnią biura karier?

Myślę, że zróżnicowaną, w zależności od uczelni. Z pewnością rola tych biur powinna być jeszcze większa i bardziej bliskie niż obecnie powinny być relacje między uczelniami, ich absolwentami i biznesem. W Polsce pokutuje wciąż bowiem niestety niesłuszne przekonanie, że nauka jest oderwana od rzeczywistości i od praktyki. Tymczasem związki między nauką i praktyką są oczywiste.

Co w przypadku, gdy pomysł na biznes okaże się chybiony a zainwestowane pieniądze nie przyniosą zysku? Gdzie młody człowiek może szukać pomocy?

Przede wszystkim powinniśmy liczyć na siebie, w biznesie trzeba być „twardym”. Każdemu zdarzają się w życiu zawodowym porażki. Statystycznie w Polsce pierwszy rok działalności przeżywają dwie na trzy firmy. Istotne jest przy tym żebyśmy z każdej takiej porażki wyciągnęli wnioski i szli do przodu bogatsi o dotychczasowe doświadczenia. Pamiętajmy też, że sukces człowieka może być różnie mierzony i nie powinien być utożsamiany tylko i wyłącznie z osiągnięciami biznesowymi.

Autor: Ariel Wojciechowski

Po więcej artykułów wejdź na: ewydanie.gazetakoncept.pl

__________________________________________________________________________________________________

Artykuł pochodzi z Magazynu Akademickiego „Koncept” i został opublikowany w ramach projektu ekonomicznego „Student na rynku”.

Let’s block ads! (Why?)

zródło: Infowire.pl