Zakupy krótkodystansowe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Często i raczej niedaleko. Najnowsze badania wskazują, że polscy konsumenci zamiast kupowania na zapas, preferują regularne i krótkie wizyty w sklepach osiedlowych. Znacząco wyróżnia ich to od mieszkańców innych europejskich krajów oraz wpływa na oblicze handlu w Polsce.

Sklepy poniżej 99 mkw. stanowią obecnie 41,1 proc. placówek handlowych. Odpowiadają one na potrzebę szybkich zakupów, na które najczęściej decydują się Polacy. Potwierdzają to liczby, bo jak wynika z badania GFK, w pierwszym półroczu 2019 roku członkowie statystycznego, polskiego gospodarstwa domowego, wybrali się na po podstawowe produkty spożywcze i chemiczne aż 191 razy.[1] W stosunku m.in. do Czech i Słowacji to o 30, a w porównaniu do Austrii o… 77 wyjść do sklepu więcej! Wpływ tej tendencji wyraźnie widać w nastrojach handlowców.

Decyduje wygoda

Chociaż dyskonty wciąż pozostają głównymi graczami na rynku, trend częstego kupowania daje pole do działania ich niskoformatowej konkurencji. To dobra wiadomość szczególnie dla właścicieli małych, nowoczesnych sklepów, dająca im szansę stałego rozwoju. – Zauważamy, że konsumenci ponad ceny produktów, stawiają swoją wygodę. Chętniej wybierają się do lokalnych, lecz dobrze zaopatrzonych marketów. Pozwala im to nie tylko zaoszczędzić czas, ale także lepiej gospodarować domowym budżetem. Polacy wciąż wolą zrobić małe zakupy, niż kupować na zapas. Często sięgają po produkty spontanicznie, w zależności od nastroju czy pory dnia. Stając przy kasie szczególnie chętnie wybierają drobne słodycze, takie jak, np. kultowe lizaki Chupa Chups, dostępne w wielu smakach i przyciągające uwagę charakterystycznymi, kolorowymi opakowaniami – mówi Michał Bonecki, Consumer Marketing Manager w Perfetti Van Melle Polska.

Szeroki wachlarz usług

Niewielka odległość od domu to tylko jeden z aspektów, którymi kierują się konsumenci, wybierając zakupy w małych, osiedlowych sklepach. Polacy zwracają również uwagę na to, co dane miejsce jest w stanie im zaproponować. Duże znaczenie ma więc zróżnicowana i nowoczesna oferta, w której klienci znajdą dostosowany do swoich potrzeb asortyment. Ważna staje się też wielofunkcyjność: konsumenci doceniają możliwość wypłacenia przy kasie pieniędzy (jak z bankomatu) czy odebrania lub nadania przesyłki kurierskiej. Placówki typu convenience czyli nowoczesne, wszechstronne sklepy podbijają polski rynek i wytyczają trendy. W takich miejscach znajdziemy obecnie nie tylko produkty spożywcze, chemiczne, ale doładowania do telefonów, prasę, napijemy się kawy oraz opłacimy rachunki.

Sklepy „na wyciagnięcie ręki” sprawdzają się podczas codziennych zakupów, lecz staje przed nimi wiele wyzwań. Aby konkurować z ofertą sklepów wielkoformatowych, muszą dostosowywać się do ciągle zmieniających się i rosnących potrzeb konsumentów.

[1] www.rp.pl/Handel/311049890-Renesans-malych-sklepow.html  

Let’s block ads! (Why?)

zródło: Infowire.pl

Dodaj komentarz