Tak było: Jak statki Sołdek i Wieczorek transportowały polskie czarne złoto

iswinoujscie.pl • Niedziela [31.05.2020, 13:39:31] • Świnoujście

Tak było: Jak statki Sołdek i Wieczorek transportowały polskie czarne złoto

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Najpierw był port morski od 1747 roku, później od 1765 roku było miasto Świnoujście. Później przy ulicy Bunkrowej stały dwa dźwigi portowe. To tutaj był początek masowych przeładunków węgla i rudy żelaza. To niemal stałe miejsce załadunku legendarnego pierwszego polskiego statku s/s Sołdek.

Po 1945 roku Polska znalazła się w izolacji i musiała sobie radzić. Jednym ze sposobów była sprzedaż węgla. Brakowało twardej waluty. Był za to węgiel . Niestety, był też problem: jak go wywieźć. W Stoczni Gdańskiej podjęto się budowy małych masowców typu B30. Pierwszym z nich był rudowęglowiec dla PŻM w Szczecinie s/s Sołdek. Na zdjęciach, które zrobiłem przed laty, odnalazłem Sołdka – B30/1, a także jednostki: Brygada Makowskiego B30/3 i Wieczorek B30/6. Wieczorek był ostatnim dla Polski statkiem. Pozostałe z 15 jednostek po modernizacji były budowane dla ZSRR.

Tak było: Jak statki Sołdek i Wieczorek transportowały polskie czarne złoto

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Pierwszy rejs Sołdka, pod dowództwem kpt. ż.w. Zbigniewa Rybiańskiego, odbył się 22 października 1949 roku do Szczecina. Tam 3 dni później uroczyście podniesiono banderę. Jednostka pływała 31 lat. Miała na swym koncie 1479 podróży morskich i przewóz ponad 3,5 miliona ton ładunku. Dzisiaj s/s Sołdek, pierwszy wybudowany w Polsce statek, stoi w Gdańsku jako muzeum. Ten wyjątkowy statek nie był spawany, ale nitowany. Do budowy tego rudowęglowca zużyto około 300 tysięcy nitów, co stanowiło 6% ciężaru statku. Tani w eksploatacji „Sołdek” posiadał 4-cylindrową maszynę parową. Wyprodukowała ją śląska huta „ZUT Zgoda” w Świętochłowicach. Wystarczyło trochę słodkiej wody i węgla i… można było płynąć.

Tak było: Jak statki Sołdek i Wieczorek transportowały polskie czarne złoto

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Pokażę Wam dziś kilka unikatowych zdjęć, których nawet Muzeum w Gdańsku nie posiada. Na przykład takich, jak Sołdek i Wieczorek stoją przy kei w Świnoujściu podczas załadunku. Albo powitanie w 1968 roku przy nabrzeżu na Bunkrowej, po rekordowym tonażu w 20. rocznicę położenia stępki.

Tak było: Jak statki Sołdek i Wieczorek transportowały polskie czarne złoto

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

PŻM w Szczecinie miała 5 statków tego typu. Pływały wyłącznie do portów europejskich. Głównie jednak do elektrowni w Kopenhadze. Regularność dostaw dobrego taniego polskiego węgla do elektrowni w stolicy Danii była gwarantem niezawodności dostawy energii elektrycznej. Jednak raz zdarzyło się nieszczęście. Na przełomie stycznia i lutego 1963 roku elektrownia w Kopenhadze prawie się zatrzymała. Była zima stulecia i część Bałtyku, z portem w Świnoujściu, na prawie dwa miesiące zamarzła. Pamiętam, że Duńczykom pomogli wtedy Anglicy i jakoś przetrwali.

Dzisiaj tej starej elektrowni w Kopenhadze już nie ma. Nie zburzono obiektów. Jest teraz tam ekskluzywna dzielnica mieszkaniowa i tereny przeznaczone na kulturę i sport z piękną dużą halą widowiskowo-sportową. Korzystając z okazji, pokażę Wam też zdjęcia z Kopenhagi, które wykonałem w 2016 roku.

Tak było: Jak statki Sołdek i Wieczorek transportowały polskie czarne złoto

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Wróćmy jeszcze do naszego miasta. Węgiel ze Śląska docierał wtedy do Świnoujścia przeważnie barkami. Z koleją były wtedy trudności. Trasa kolejowa po demontażu jednej linii torów przez Rosjan wzdłuż Odry była niewydolna. Poza tym dawny wąwóz w Wolińskim Parku Narodowym był za wąski i stromy. Dopiero na przełomie lat 60-tych i 70-tych po modernizacji i nowym przekopie , a później także elektryfikacji , do nowego Świnoportu węgiel ze Śląska był dostarczany koleją. Wcześniej wagony z węglem wjeżdżały na stację osobową na trzeci tor i później były przetaczane przez ulicę pod dźwigi na ulicy Bunkrowej. Trwało to dość długo i blokowało ruch do promów. Dzisiaj już tego nie ma.

Tak było: Jak statki Sołdek i Wieczorek transportowały polskie czarne złoto

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Port to też nasze życie. Temat jest nie do wyczerpania. Trasa Świnoujście – Kopenhaga, to ważna, bo była najtańsza i najkrótsza morska droga transportu węgla z Polski masowcami.

Bardzo Was proszę o dzielenie się ze mną wszelkimi informacją o historii naszego portowego miasta. Nasi mieszkańcy pracowali na dźwigach, w Kapitanacie Portu, pilotówkach, nawigacji itd. Pewnie każdy miał swoją historię. Dzielcie się nią z nami! Zachęcam!

Andrzej Ryfczyński

źródło: www.iswinoujscie.pl

Let’s block ads! (Why?)

Źródło: iswinoujscie.pl