Tak było: Seanse w kinie „Rybak”

iswinoujscie.pl • Poniedziałek [13.04.2020, 13:31:13] • Świnoujście

Tak było: Seanse w kinie „Rybak”

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Jak tylko przyjechałem do Świnoujścia, mama zabrała mnie do kina. Mieściło się ono naprzeciwko bocznego wejścia do obecnego muzeum. Cały obiekt został rozebrany na cegły dla zniszczonej Warszawy. Tylko u nas: Galeria niepublikowanych zdjęć fotografa Andrzeja Ryfczyńskiego!

Ciąg dalszy maratonu dawnych tematów, utrwalonych na setkach tysięcy klisz pod tytułem „Tak było”. Tym razem mam dla Was zdjęcia nieistniejącego już pięknego kina „Rybak”.

Tak było: Seanse w kinie „Rybak”

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Jak tylko przyjechałem do Świnoujścia, mama zabrała mnie do kina. Mieściło się ono naprzeciwko bocznego wejścia do obecnego muzeum. Był tu zabudowany cały kwartał z hotelem. Teraz w tym miejscu jest tylko plac z zielenią. Film, który wtedy puszczali, był jakiś rosyjski. Wyświetlali go nam nasi wyzwoliciele. Co do budynku kina: cały obiekt – z braku możliwości jego zagospodarowania – został rozebrany na cegły dla zniszczonej Warszawy.

Tak było: Seanse w kinie „Rybak”

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Po 1945 roku zabezpieczono i zadbano przed dewastacją kino przy placu Słowiańskim na ulicy Armii Czerwonej. Pamiętam, że do „Rybaka” chodziłem na godzinę jedenastą. Mówiono wtedy potocznie, że idziemy do kina na „poranek”. Bilet kosztował złotówkę i 30 albo 35 groszy. Później, po wielu latach, był nieco droższy.

Tuż obok „Rybaka”, po remoncie w 1954 roku prężnie zaczął działać teatr z piękną salą teatralną. Tak więc Plac Słowiański i Plac Wolności stały się pępkiem nie tylko miasta, ale i kultury.

Tak było: Seanse w kinie „Rybak”

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Po upadku stalinizmu i wejściu ery gomułkowskiej miasto zmieniło się o 180 stopni. Pod każdym względem. Część wojsk rosyjskich się wycofała. Świnoujście zaczęło się szybko rozwijać. Do kina chodziło się całymi rodzinami, a seansów było coraz więcej. Na Warszowie zbudowano kino „Pomorzanin”. Filmy wyświetlano też w odrowskim Domu Kultury kinie „Vineta”.

Jeszcze ciekawostka: Kino „Rybak”jakie pamiętamy, wcześniej nazywało się „Bałtyk”, ponieważ w naszym województwie szczecińskim było jeszcze drugie kino o takiej samej nazwie. I czasami oglądaliśmy filmy inne, niż zapowiadano, ponieważ ktoś się mylił i zamieniał je z tymi z tego drugiego kina. Po zmianie nazwy nie było już pomyłek. Po stalinowskiej odwilży Polska zaczęła kupować filmy z Hollywood, a na seanse nocne przychodziły cichaczem całe rodziny oficerów, lekarzy i całej obsługi bazy wojskowej ZSRR. Oni tego nie mieli u siebie. Od tego momentu jest, co wspominać.

Tak było: Seanse w kinie „Rybak”

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

W skrócie tylko zasygnalizuję dalszą historię kina „Rybak”. Kino było lekko przebudowane, tak by zrobić fabrykę, i zbudowano wyjścia z tyłu za ekranem na ówczesną ulicę Świerczewskiego. Kiedy sala teatralna obok kina miała remont, sporadycznie w sali kinowej odbywały się też inne imprezy. Jedną z ostatnich była licytacja mienia po odejściu wosk sowieckich ze Świnoujścia.

Po zmianie ustroju i masowym pojawieniu się w naszym kraju magnetowidów i wypożyczalni kaset, kino podupadło. Wtedy podjęto najgłupszą z możliwych decyzję: zburzenia budynku kina „Rybak”. Byłem przy tym i rozmawiałem z ekipą, która zaczęła to zrobić. Burzyła piękny funkcjonalny dobrze akustycznie wyciszony obiekt. Firma, która to robiła, za dużo nie zarobiła, ponieważ budynek był dobrze zbudowany z wysokiej klasy twardej cegły. Były solidne fundamenty, a musieli wszystko wybrać głęboko i nawieźć nowej ziemi. Jeden z inżynierów powiedział mi wtedy, że to kino było budowane solidnie, ze spełnieniem wszelkich wymogów obiektu publicznego obowiązujące do dzisiejszych czasów.

Tak było: Seanse w kinie „Rybak”

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Uważam, że zniszczenie tego kina, to jedna z kilku dużych niewybaczalnych błędnych decyzji urzędniczych w Świnoujściu.

Andrzej Ryfczyński

źródło: www.iswinoujscie.pl

Let’s block ads! (Why?)

Źródło: iswinoujscie.pl